Przesąd trzyma się mocno. Zwłaszcza weselny
Lifestyle — zamieściła Marta, 6 Sierpień 2010, 7:26 | odsłon: 1 590Tagi: Biżuteria, Lifestyle, przesądy, ślub, strój na ślub, strój na wesele, wesele
Sierpień to miesiąc chętnie wybierany na zaślubiny. Trwają wakacje, jest szansa na udaną aurę i – co najważniejsze – w nazwie tkwi magiczna litera R, która ma zapewnić związkom pomyślność. Okazuje się, że mimo XXI wieku wciąż żywe są w nas przesądy.
Z przeprowadzonego ponad dziesięć lat temu sondażu TNS OBOP („Powszechność przesądów w naszym społeczeństwie”, wrzesień 1999 r.) wynika, że przesądom ulega trzy czwarte Polaków. Aż 42 procent badanych deklarowało wiarę w pewne oznaki, po których można się spodziewać nieszczęścia, i taka sama część respondentów jest przekonana o istnieniu zdarzeń wróżących pomyślność. Nieco mniej osób regularnie czyta horoskopy, a co siódmy pytany przyznawał się do korzystania z porad wróżki. Najwięcej badanych (60 procent) wierzy w ostrzegawczą rolę snów.
Ślub i wesele – jako momenty przełomowe w życiu – wymagają właściwej oprawy i mnóstwa przygotowań. Nic nie może być przypadkowe, więc starannie planujemy uroczystość, strój i wszelkie detale. Aby organizacja okazała się majstersztykiem, wymaga dokładności i nadludzkiego wręcz zaangażowania przyszłej pary młodej oraz jej bliskich. Planów na szczęśliwe życie nie może pokrzyżować zwłaszcza tzw. ironia losu, dlatego wielu z nas przywiązuje ogromną wagę do symboli, dat, szczegółów ubioru i zachowania. Troszczymy się o przychylność losu, by on sam sprzyjał nam w przyszłości.
Zacznijmy od stroju panny młodej. Rzecz najważniejsza, czyli suknia ślubna, powinna być wybierana w obecności innych kobiet, a przyszły mąż pod żadnym pozorem nie może zobaczyć panny w nowej kreacji przed ślubem. Drugą istotną sprawą są buty. Najlepiej wybrać „kryte”, czyli nieodsłaniające ani palców, ani pięt, gdyż może to przyciągać nieszczęście. Ważna jest również biżuteria. Kompletujemy taką, która najlepiej koresponduje z całością stroju, pamiętajmy tylko o jednym zastrzeżeniu: nie wybierajmy pereł. Może i wasze babcie powtarzały często, że klejnoty te zwiastują nieszczęście, łzy i smutek. Ile w tym prawdy, nie sposób dociec, ale lepiej chyba nie przekonywać się na własnej skórze…
Warto pamiętać, że strój panny młodej powinien składać się z elementów nowych, które symbolizują dostatek, starych, oznaczających przychylność krewnych bądź przyjaciół, oraz pożyczonych, mających gwarantować życzliwość ze strony przyszłej rodziny. Cóż, wymogi te łudząco przypominają okoliczności studniówkowo-maturalne…
Kilka dni przed ślubem wszyscy zainteresowani na pewno troszczą się o pogodę. Zwykło się mawiać, że piękna, słoneczna aura wróży radość w związku, deszcz zapowiada smutek, a burze – momenty trudne, czasem konflikty i niepowodzenia. Niektórzy jednak są przekonani, że deszcz wróży urodzaj. Nie powinniśmy zatem przejmować się zbytnio pogodą i bez względu na nią – „wywróżyć” sobie szczęście.
Do ołtarza para młoda kroczy pewnie, w postawie wyprostowanej, roztaczając dookoła uśmiechy. Uważa jednocześnie, by nie potknąć się o rąbek sukni bądź dywan, gdyż mogłoby to grozić „potknięciami” na wspólnej drodze życia. Goście z kolei zerkają, jak wygląda płomień świec palących się na ołtarzu – jeśli jest prosty, jasny, smukły, oznacza to długie i szczęśliwe życie małżonków.
Podczas przysięgi wzruszenie zazwyczaj jest tak silne, że odbiera młodym głos. Nie ma jednak powodu do niepokoju – łzy panny młodej zwiastują bowiem radość w związku. Przysięgę warto zwieńczyć pocałunkiem – symbolem miłości i wierności. Po ślubie, kiedy małżonkowie wychodzą przy dźwiękach marszu Mendelssohna, przed kościołem czekają goście z płatkami kwiatów, ryżem i monetami. Deszcz wszystkich tych rzeczy ma zapewnić szczęście, płodność i bogactwo.
Młoda para wsiada do samochodu (najlepiej stylowej limuzyny, której widok zapiera dech) i rusza na przyjęcie. Przed domem weselnym czekają rodzice, witają małżonków chlebem i solą, a także… kieliszkami, z których jeden napełniony jest wodą, drugi wódką. Temu, kto wybrał wódkę, wróży się dominację w małżeństwie. Opróżnione kieliszki należy rzucić za siebie z taką siłą, by się rozbiły – to gwarancja powodzenia. Jeszcze tylko przeniesienie panny młodej przez próg (małżonek musi zadbać o to, by się nie potknęła) i szaleństwo weselne czas zacząć!
Postscriptum O tym, że nie warto ślepo wierzyć w przesądy, świadczy częsta rozbieżność w tłumaczeniu tych samych zjawisk. Zabobony pozwalają oswoić świat, uczynić go bardziej przewidywalnym i prostym, nic jednak nie zastąpi zdrowego rozsądku. Jeśli młodzi darzą się szczerą miłością i szacunkiem, to nic nie stanie na ich drodze do szczęścia, nawet spadające obrączki, potknięcia na kościelnym dywanie czy też daty bez magicznej litery…
|
|
.


Wykop
Facebook
Śledzik
Twitter
Blip
Wczytywanie...