Kochanie, kocham cię i okłamuję

Seks — zamieściła Adelajda, 8 Wrzesień 2010, 9:16 | odsłon: 1 886
Tagi: , , , , ,

Jeśli jesteś przekonana, że tylko mężczyźni kłamią, to nie masz racji. Wierz mi, kobiety kłamią równie często!

Prawda jest najcenniejszą rzeczą jaką mamy, więc oszczędzajmy ją  – Mark Twain

Wyobraź sobie życie bez kłamstwa.

Mój skarbie, zmieniłeś się, jesteś taki zwiotczały, a twoje chwyty miłosne bardziej przypominają teraz koło ratunkowe. Ależ nie, wcale nie patrzę pożądliwie na twojego kolegę. Albo: jesteś najukochańszym i najseksowniejszym mężczyzną z jakim byłam. Itd.

Cała prawda nie nadaje się przecież do powiedzenia, jeśli chcesz oszczędzić tych, których kochasz i którzy kochają ciebie.

Wielu ludzi przyznaje, że od czasu do czasu kłamie. Mówienie sobie wszystkiego szybko przeradza się w piekło. Wyobraź sobie, jak opowiadasz swemu ukochanemu, że miałaś erotyczny sen, w którym kochałaś się z jego starszym bratem. Nie sądzę, aby to zaakceptował.

Strzeżenie bram do tajemniczego ogrodu i szanowanie tajemnic partnera to podstawa porozumienia w związku, a małe kłamstewko przez niedopowiedzenie przyniesie więcej dobrego niż złego.

Jeśli zazwyczaj jesteś zazdrosna o przeszłość mężczyzn pojawiających się w twoim życiu i obsesyjnie chcesz wszystko wiedzieć, a to, czego ci nie mówi, dopowiadasz sobie sama, jak najszybciej powinnaś położyć kres tym niekończącym się cierpieniom. Przyjmij strategię: nie chcę o niczym wiedzieć. Oczywiście, wzajemne zaufanie, podstawowy warunek życia we dwoje, jest najistotniejszym wyróżnikiem idealnego związku. Sporadyczne kłamstewka nie podają w wątpliwość miłości, jaką darzysz partnera. Nie wierz, że zajdziesz daleko dzięki absolutnej szczerości. Ona pozwala jedynie ukoić sumienie tego, który się przyznaje, i któremu ma się coś do zarzucenia. To wszystko!

Aby unikać scen, podejrzliwości i powracających urazów, lepiej raczej powiedzieć, że byłaś w kawiarni z przyjaciółką, niż przyznać się, że twój były chłopak, który nadal szaleje na twoim punkcie, zaprosił cię na obiad do restauracji. Czasami starannie przemyślane kłamstewko więcej jest warte niż najprawdziwsza prawda, nawet jeśli nie masz sobie nic do zarzucenia.

Kiedy kochamy, szybko wymyślamy powody, by torturować serce, być zazdrosną i niepotrzebnie cierpieć, kłamstwo w dobrej sprawie jest poniekąd dowodem miłości. Oczywiście – jeśli będziemy się do niego uciekać z umiarem! Jeśli się kłamie w imię miłości, jest to usprawiedliwione.

Opowiadanie swojemu mężczyźnie o przelotnym związku, jaki przeżyłaś, nie jest niezbędne do życia. Bywa wręcz sadystyczne i narusza wzajemne zaufanie, które tak trudno osiągnąć. Nie ma nic gorszego od towarzyszących ci stale wątpliwości, które dają partnerowi zielone światło, by robił to samo już bez poczucia winy. Odradzam ci częste kłamstwa, bo to może oznaczać ucieczkę od rzeczywistości i komplikowanie życia. Drobne kłamstewka są dozwolone dopóty, dopóki jesteś szczera mówiąc kocham cię.

Podyskutuj o artykule na naszym forum partnerskim ŚwiatWenus.pl

Oceń:  (Oceń jako pierwsza!)
Ładowanie ... Ładowanie ...

.

Skomentuj